saudade

FRAGMENTY

Ta praca powstawała na krańcach Europy – przylądkach Cabo da Roca i Północnym, wyspie Gavdos oraz w Stambule i Workucie. Oprócz tureckiego miasta wszystkie te miejsca uznawane są za najbardziej odległe punkty kontynentu. Są najodleglejsze również dla mnie, mieszkańca środkowej części kontynentu, którego nigdy wcześniej nie opuściłem.

To rozpoznanie bez zewnętrznego układu odniesienia, próba przekroczenia solipsyzmu. Prowadząc rodzaj konturu wokół przestrzeni wszystkich dotychczasowych doświadczeń, obserwuję wyłaniającą się całość. Odkrywam, co z tego, co znam, zostało w domu, a co towarzyszy mi bez względu na to, gdzie patrzę.

Mój pierwszy kraniec to portugalski klif Cabo da Roca, położony ledwie kilkadziesiąt kilometrów od stolicy kraju. W mglistej zimowej aurze nie da się dostrzec granicy między oceanem a niebem. Ostatnim poziomym progiem odcina się bliska przepaść klifu. Próbuję sobie wyobrazić ten widok oczami Europejczyka sprzed kilku wieków, wedle którego wiedzy w tym punkcie kończył się świat. Już nic dalej. Na ten moment również i dla mnie – patrząc w ocean, odwrócony jestem od wszystkiego, co znam.

Saudade – to nieprzetłumaczalne słowo mogło narodzić się jedynie w tym leżącym nie po drodze dokądkolwiek kraju, gdzie pamięć dawnej potęgi i bogactwa kontrastuje ze współczesnym doświadczeniem peryferyjności i częstego niedostatku. Obraz z Cabo da Roca promieniuje w głąb kraju. Saudade jest nazywane portugalskim sposobem życia, w którym ciągłe jest doświadczanie nieobecności czegoś, tęsknoty, rozsmakowywania się w nostalgii. Można powiedzieć, że cała Portugalia jest krańcem. Z jej wybrzeża zabieram to słowo, jego znaczenie wraca do mnie i definiuje się na nowo w każdym kolejnym punkcie.

2014 – 2016

© Baltazar Fajto 2018